O mnie

Z Laurie Ure, genialną nauczycielką i terapeutką. Warszawa 2017

Marcin Poćwiardowski

Pracuję jako psychoterapeuta od 2009 roku. Jestem magistrem psychologii.

Mam 45 lat.

Stale podnoszę swoje umiejętności terapeutyczne. Ukończyłem szkolenie z Analizy Bioenergetycznej we Florida Society Bioenergetics Analysis ucząc się od ludzi, którzy pracowali z Aleksandrem Lowenem.

W maju 2015 zdobyłem tytuł Bioenergetic Analysis Facilitator kończący pierwsze dwa z czterech lat szkolenia w Analizie Bioenergetycznej. zobacz więcej

Obecnie jestem w procesie certyfikacji na Terapeutę Analizy Bioenergetycznej.

Mam za sobą także kilkuletnie szkolenia z psychoterapii integratywnej i Gestalt. zobacz więcej

Mam za sobą ponad 300 godzin terapii własnej, z czego 200 w Analizie Bioenergetycznej u certyfikowanego terapeuty.

Moja praca podlega stałej superwizji.

 

Marcin i Scott

Z moim superwizorem Scottem Winfieldem, Warszawa 2013

 

„Dzięki pracy z Marcinem miałem możliwość zmierzenia się z traumami, bolesnymi wspomnieniami i uwolnienia się od demonów z przeszłości. Dzięki temu teraz czuję się spokojniejszy, silniejszy i bardziej potrafię dbać o siebie. Mogłem to zrobić, bo zaufałem i czułem się bezpiecznie. Służyła mi jego autentyczność, szczerość, prostota i to, że był, wspierał i uważnie słuchał.
Bardzo dziękuję.”

 

„Moja podróż wgłąb siebie przy wsparciu Marcina trwała 1,5 roku. Trudno wyrazić słowami jak wiele mu zawdzięczam. Najbardziej doceniam wyczucie Marcina oraz atmosferę spotkań opartą na zaufaniu. Dzięki ćwiczeniom Lowenowskim w profesjonalnie przygotowanym gabinecie byłem w stanie odzyskać kontakt z własnym ciałem oraz przepracować długo skrywane wewnątrz emocje, które sprawiały, że byłem zmęczony i nie mogłem cieszyć się życiem. Praca terapeutyczna Marcina pomogła mi lepiej zrozumieć siebie oraz zmienić te zachowania, które mi nie służyły.
Polecam współpracę z Marcinem bo to zdolny człowiek który wie jak pomóc innym ludziom.”

 

„Podjęcie terapii jest trudną decyzją. Jeszcze ciężej jest podążać drogą, którą ta decyzja rozpoczęła – często wyboistą i krętą, prowadzącą trochę donikąd, bo przecież celem jest ona sama: proces zmiany oraz zrozumienia siebie i własnego życia. Dobrze jest, jeżeli towarzyszy ci w tej drodze ktoś bliski, ale idący z Tobą w bezpiecznej odległości, takiej, z której lepiej Cię widać i łatwiej Ci pomóc. Kimś takim stał się dla mnie Marcin. Empatyczny i zarazem profesjonalny, uważny i umiejący dać Ci w czasie spotkań tyle przestrzeni, ile potrzebujesz. Pomagający odkryć, co siedzi w Tobie głęboko, w odległej przeszłości, co gnije i nie pozwala Ci być szczęśliwym. Terapeuta nie naglący do zmian, jeżeli nie jesteś na nie gotowy: ktoś stawiający kroki w Twoim tempie.
W czasie rozmów z Marcinem nauczyłem się pełniej wyrażać emocje, rozumieć siebie i to, czym jest dla mnie męskość. Stanąłem pewniej na własnych nogach i poczułem silniejszy kontakt z rzeczywistością: warunek konieczny do tego, żeby móc realizować swoje potrzeby i marzenia. Stałem się – chyba po raz pierwszy życiu – świadomy własnego ciała. Metoda Lowena, którą Marcin stosuje, pomogła mi intensywniej płakać, smucić się, złościć czy gniewać, ale też silniej śmiać się, kochać i odczuwać przyjemność oraz radość – czyli przeżywać dwie strony tego samego medalu, który nazywamy prawdziwym życiem.
Gdybym mógł spotkać siebie samego sprzed terapii, powiedziałbym z przekonaniem: idź, nie bój się, spróbuj, ktoś taki ci pomoże.”